Autor

To nie jest zwykły blog. To przemyślenia i życie w pigułce małej, zwariowanej marzycielki. :)

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009

Chwytać


Link 14.01.2015 :: 18:34 Komentuj (1)
Ja chwyciłam swoje życie, a czy Ty chwyciłeś swoje?

Nie mam zamiaru tutaj nikogo zanudzać czymś w stylu 'rusz dupsko, życie jest piękne, dąż do celu bla bla bla'. 
Jedyne, co powiem to uszczęśliwcie się.
Każdy z nas w głębi duszy dobrze wie co go uszczęśliwia. Dla niektórych to tworzenie muzyki, innym starczy słuchanie, tańce, śpiewanie, pływanie, bieganie, spanie, podróżowanie, randkowanie, seks, jedzenie czekolady, zestaw z Big Mac'iem za 10zł z kuponu zniżkowego i milion innych rzeczy. 
Zamiast siedzieć smutno, chwytajcie, życie i szczęście, tylko od was zależy :)



Earth, Wind & Fire - September


Postanowienia.


Link 08.01.2015 :: 02:12 Komentuj (3)
Ahahahahahahahahaahhahahahhahahahhahahaha, to byłby koniec komentarza na temat postanowień noworocznych. Nie wierzę, dam sobie uciąć rękę, że wszyscy którzy 'postanawiali', 1 stycznia nie robili nic innego, jak tylko kacowali i nie robili NIC. 
Otóż to i dam sobie drugą rękę uciąć, że wciąż będę miała tą pierwszą rękę, bo mam rację.
Jedno słowo, 'nowy' i wszyscy tracą rozum. Nowy rok, nowe życie, nowe szanse... przykro mi, ale na nowo się nie narodzimy, a wszystko co się działo do tego czasu, miało miejsce i niestety, ale będzie wpłwać na to jaki będzie ten rok. Może to zwykłe czepianie się słów, ale uważam, że nie powinno się tego nazywać postanowieniami noworocznymi. To są zmiany, często trwające znacznie więcej niż rok. 
Koniec końców i mnie dopadł wir zmian. Głównie dzięki znajomym, którzy wzięli się za siebie już dawno temu, a ostatnio spotykam ich na każdym kroku. 
Tak więc trzymajcie kciuki, bo najwyższy czas przytulić rower, brzuszki, przysiady i dietę. 
Żegnaj czekolado, to były cudowne lata...


Christmas


Link 20.12.2014 :: 20:30 Komentuj (1)
'Stoi na straży sprawiedliwości: tajemnicza bloggerka, zainteresowana psychologią, centrum informacji od ludzi i sprawiedliwy sędzia."
by Mikson aka Drops z plastrem
Chyba jedne z ciekawszych słów jakie ktoś pod wpływem chwili powiedział na mój temat.  

Ludzie na literę M chyba najbardziej barwią mi życie. Dziękuję :)


Mam nadzieję, że pewnego dnia każdemu z nas będzie dane spędzić święta dokładnie tak jak sobie to wymarzyliśmy.
Mimo wszystko, naszej niechęci do rodzinnych spędów i wymuszonej sztuczności, skupmy się na tych, którym mówimy to szczerze, z głębi serca. Święta to idealny okres by im podziękować i przeprosić za wszystkie zmartwienia jakich im przysporzyliśmy, a pewnie sporo ich się uzbierało.

It's time to stop being assholes and care for those we love. At least this time, don't screw this up. It's Christmas time for Christ's sake. 

Let it go

Cold never bothered me anyway ;D


Budyń.


Link 16.10.2014 :: 01:17 Komentuj (0)
Z cyklu: Gdy jedno słowo ujmuje cały bajzel w twojej głowie...

kurwa


Budyń w tytule, bo jem budyń, o 1 w nocy i na niczyim miejscu nie radziłabym zwracać mi uwagi, że to nie zdrowe.

Wracam do mych kochanych seriali, obecnie oglądam 'Gotham' i gorąco polecam :)

Ostatnio się zachowuję jakbym cierpiała na bipolarność...

To chyba jesień.

PS. Nie, to nie jest PMS.


List do M


Link 30.07.2014 :: 02:33 Komentuj (1)
Wydaje mi się że powinnam zmienić nazwę bloga na miłosna-czarno-biala-rzygajaca-tecza albo wylewam-żale-swojego-schizofrenicznego-serca...
Moi znajomi mają rację, coś jest nie tak, skoro miesiąc temu szalałam za zupełnie innym mężczyzną, a teraz borykam się z duchem przeszłości. Chyba jedynym, który powyrzucał wszystko z szuflad w mojej głowie i sprawił, że me serce pękło i rozlało się po całym moim ciele, po czym wtargnęło do duszy tak, że cała byłam ów dogorywającym z miłości sercem. Jedynym, który odwzajemnił, który brał i dawał, który chciał i był chciany. Jedynym w danym miejscu, godzinie, sekundzie. 
Dzięki jego spojrzeniu wiedziałam, że to jest prawdziwe. Nikt tak na mnie nie patrzy jak M i mam wrażenie, że nikt nigdy tak jak M już nie spojrzy. To jest wyjątkowe. Dziękuję M.
Jedyny, który zatrzymał mój czas.

Nieubłagany czas.




MURP


Link 25.07.2014 :: 16:06 Komentuj (0)
Czy to możliwe by kochać kogoś, kogo się praktycznie nie zna?

Serendipity


Link 17.07.2014 :: 01:30 Komentuj (0)
"And it was like...
in that moment,
the whole universe existed
just to bring us together."

z filmu Serendipity

I've got nothing to add..
Just one thing, it would be wise to stop living the past. 
But is it a right thing to do?


The National Parks - As We Ran





Krótko


Link 16.07.2014 :: 01:27 Komentuj (0)
Pieprzyć tępy pochód dni donikąd
Jestem 30cm ponad chodnikami

razem z Biszem i Fiszem




Bad day


Link 20.06.2014 :: 02:17 Komentuj (0)
Dzisiejszy dzień był jednym z najgorszych w tym tygodniu. Zaczęło się od małego nieporozumienia z Mr. Crushem i próby wejścia mi na głowę, co mnie zezłościło wielce. Pomogło mi wtedy częściowo dwóch panów i genialna artystka - pan prysznic, pan papieros i pani Brodka, aczkolwiek niestety nie do końca skutecznie... Wybrałam się więc do przecudownej kobieciny pani B. W drodze nawet się uśmiechnęłam, bo pewien nieznany jegomość wychodząc z autobusu dał mi swój bilet, także przejażdżkę miałam darmową. Sekundy zachwytów bardzo szybko się ulotniły, gdyż nie czytając facebookowej wiadomości, u pani B. pocałowałam klamkę. Czekałam... 30 minut! Więc co może człowiekowi jeszcze poprawić humor myślałam... Nic innego jak jedzenie :) Zamówiłyśmy więc pizzę i już było bardzo sympatycznie, gdy nagle zachciałam sobie dramatu.. "Nauka Spadania". Słowa jednego z głównych bohaterów przed skokiem były dokładnie tymi, do których czasem płacząc nocami się sama przyznaję. Pełne strachu, bólu i beznadziei. Tym sposobem, film ten będzie rozkładany przeze mnie na części pierwsze przez najbliższy tydzień. Po filmie przyszedł czas na mundial, Anglia, klasa A, światowy pewniak, ostatnią rzeczą, o której bym pomyślała był fakt, iż przegra z Urugwajem... 2:1. Przy takiej ilości strzałów w światło bramki. Niebywałe. Po prostu niebywałe. W międzyczasie mi i pani B. zaczął doskwierać ból brzucha i niezłe wibracje żołądkowe, tak więc tyle byłoby w kwestii cudownie uzdrowiającego jedzenia. No i nagle napisał... i nie mogłam być dłużej na niego zła. Nawet ból świata nie był dłużej obecny. Wzrost endorfin o 200%. Tętno 120. Nie chciałam odpisywać, ale on dobrze wiedział, że tam jestem przez pieprzonego messengera i nie pozwolił mi się ukrywać. Tak więc się odkryłam i świat był lepszy, mimo pisania o bzdetach. Jest we mnie stanowczo za dużo ekscytacji i nadziei pokładanych w tym człowieku, które mogą skończyć się farsą, jak to w zwyczaju bywa. Ale podjęłam oficjalnie walkę i nie mam zamiaru z niej rezygnować, choćbym miała skończyć jak Oberyn w Grze o Tron. Teraz czas na naukę, bo żeby tego było mało mam egzamin za niecałe 6 godzin :) 
Goodnight beautiful world, have hope!

Brodka - Syberia 


Switch it off, make a change :)


Link 15.06.2014 :: 17:04 Komentuj (0)
Serce off
Uczucia off
Telefon off
Messenger off
On off
Mundial on
Nauka on 
Plany on 
Praca on 
Blog on

Do dzieła!

Bisz (B.O.K.) Pawbeats - Banicja





W końcu


Link 05.06.2014 :: 15:00 Komentuj (0)
Nadszedł czas gdy wiem o co chcę walczyć i będę walczyć.
Walkę o przyszłość rozpocznę od felietonu do radia.
Walkę o miłość i o szczęście będę toczyć pokorą, wytrwałością, zawzięciem i całym dobrem, które jest we mnie, całym optymizmem, całą sobą.
To jest moja walka, walka o siebie, z której nigdy nie zrezygnuję, bo pierwszy raz od niepamiętnych czasów wierzę, że jest o co walczyć. Widzę szczęście, jest tuż za rogiem i muszę mu pomóc, bo nie chcę się dalej chować. Czas wyjść z szafy. 
Chcę kochać życie codziennie. Chcę kochać siebie... i Ciebie też bym chciała :)



Bisz - Indygo

Wszystkim czytającym życzę ODWAGI :)


Tak...


Link 16.05.2014 :: 04:31 Komentuj (0)
zdecydowanie jest ze mną jakiś problem...
albo po prostu jestem łatwą duszą do ranienia, tak po prostu, najczęściej nieumyślnie,
nie myślałam, że mogę być aż tak beznadziejna, ale jednak...
widocznie niektórzy się rodzą do życia samemu ze swoją beznadziejnością, bo są na tyle popierdoleni, że nikt nie jest w stanie się nimi zająć i ja należe właśnie do tego gatunku, 
nie do życia
nie do naprawy
nie... po prostu do niczego
zawsze byłam skazana na patrzenie na swoje upragnione szczęście u swoich bliskich, coraz częściej myślę, że moje w ogóle nie przyjdzie
zawsze gdzieś jest ta druga, ta lepsza ode mnie...
jak może być dla mnie nadzieja, skoro nawet mój własny przyjaciel ze mnie zrezygnował 
beznadziejna, w końcu znalazłam swoją prawdziwą cechę
bez nadziei
na cokolwiek
czasem już nawet łzy mi nie chcą lecieć
kurwa mać


Może sen przyjdzie...


Link 10.05.2014 :: 03:59 Komentuj (0)
...może mnie odwiedzisz :)


2 different people
2 similar souls
2 heavy bags of memories 
2 large walls to climb
2 big hearts hard to unchain 
2 masks
2 individuals 
too soon for both of us
but still I want this to succeed
someday and somewhere 
but not on Friday the 13th  
and not in Neverland :) 




Red Face Day


Link 08.05.2014 :: 18:32 Komentuj (0)
Znam to uczucie eksplodujących emocji wewnątrz mnie i mam nadzieję, że odejdą czym prędzej, bo przydałby mi się kubeł zimnej wody.
Nie mogę skutecznie zająć sobie czymś innym myśli, bo on mnie uszczęśliwia... co jest smutne bo nie chcę żyć jakimiś pustymi złudzeniami, już nigdy więcej i nie mogę sobie na to pozwolić.

I'm going crazy...


Nocny Ekspres


Link 07.05.2014 :: 02:25 Komentuj (0)
Niech się dzieje wola nieba! Samoistnie, nie popędzając, nie planując, nie dramatyzując :)

Bo po prostu lubię mówić z Tobą. 






Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit